NEWSLETTER IP 08/2018

NOWA USTAWA O ZBIOROWYM ZARZĄDZANIU PRAWAMI AUTORSKIMI I PRAWAMI POKREWNYMI W POLSKIM PORZĄDKU PRAWNYM

Zmiany w polskim ustawodawstwie dotyczą zasad zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Regulacje, do tej pory umieszczone na szarym końcu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zostały zapisane w nowym, obszernym akcie.

Ustawa z 15 czerwca 2018 roku o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi weszła w życie 19 lipca 2018 roku. Na jej mocy przestały obowiązywać rozdziały 12 i 121 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ustawa jest bardzo rozbudowana – zawiera aż 142 artykuły.

Uchwalenie tej ustawy jest spełnieniem wymogu jaki nakłada na Polskę dyrektywa 2016/26/UE w sprawie zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Odpowiedź na pytanie, czego dotyczy nowa ustawa znajdujemy w pierwszym jej artykule. Reguluje zasady działania organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, udzielania zezwoleń na zbiorowe zarządzanie, nadzoru nad owymi organizacjami oraz zasady działania Komisji Prawa Autorskiego.

W ustawowym słowniku znajduje się definicja organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi [dalej: OZZ]. Jest to stowarzyszenie uprawnionych do praw autorskich, praw pokrewnych lub dochodów z tytułu tych praw, którego celem jest zbiorowe zarządzanie tymi prawami na rzecz uprawnionych. Członkami OZZ mogą zostać wszyscy uprawnieni i podmioty reprezentujące uprawnionych, a także inną organizacje, jeśli pochodzą z państwa członkowskiego UE lub EFTA i spełniają ustawowe warunki członkostwa. Działalność OZZ i jej zakres jest uzależniona od zgody ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Dotychczas funkcjonowało kilkanaście podobnych do siebie instytucji OZZ, co powodowało zamieszanie i niepewność do tego kto powinien płacić której organizacji za wykorzystanie określonego dzieła. Zdaniem pomysłodawców nowej ustawy, problem ten będzie wyeliminowany i każdy będzie wiedział której organizacji i za co ma zapłacić, bo zwiększona zostanie przejrzystość i transparentność działania OZZ. Wprowadzono również maksymalny termin wypłaty tantiem. Mają być wypłacane nie później niż w dziewięć miesięcy od końca roku obrotowego, za który zostały pobrane. Nałożono również na OZZ obowiązek corocznego informowania uprawnionego o przysługujących mu należnościach i dokonanych potrąceniach (na koszty utrzymania OZZ oraz np. działalność promocyjną).

Przychody z praw oddanych pod zarząd OZZ są przeznaczone na wypłaty uprawnionym, a ich podział powinien mieć charakter obiektywny i niedyskryminujący. OZZ zawierają z użytkownikami utworów umowy na korzystanie z utworów. Odmowa zawarcia takiej umowy może nastąpić tylko z ważnej przyczyny. Preferencje cenowe są przewidziane dla prowadzących działalność kulturalną oraz podmiotów świadczących nowatorskie usługi elektroniczne. Podstawę dla ustalenia wynagrodzenia nadal stanowić będą tabele wynagrodzenia za korzystanie z utworów zatwierdzane przez Komisję Prawa Autorskiego.

Działalność OZZ niezgodna z prawem lub statutem, może skutkować karą w wysokości do 1 miliona złotych lub cofnięciem zezwolenia.

Nowością jest wprowadzenie niezależnych podmiotów zarządzających. Są to przedsiębiorcy niebędący OZZ, a prowadzący działalność regulowaną na podstawie wpisu do rejestru prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

 

ORZECZENIE: UDOSTĘPNIANIE W INTERNECIE CUDZYCH ZDJĘĆ WCZEŚNIEJ OPUBLIKOWANYCH ZA ZGODĄ UPRAWNIONEGO

W wyroku z dnia 7 sierpnia 2018 r., Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej doprecyzował pojęcie „publicznego udostępniania” w rozumieniu prawa autorskiego (sygn. C‑161/17).

Dirk Reckonoff, fotograf z Niemiec, sprzeciwił się rozpowszechnianiu wykonanego przez niego zdjęcia opublikowanego przez niego na stronie internetowej dotyczącej podróżowania. Zdjęcie znajdowało się na tej stronie bez żadnego ograniczenia uniemożliwiającego jego pobranie. Osoba, która pobrała zdjęcie i umieściła je na innej stronie internetowej, umieściła odniesienie do strony, z której je pobrała.

Sąd niemiecki powziął wątpliwość, czy takie umieszczenie zdjęcia, które poprzednio zostało za zgodą autora umieszczone na stronie internetowej i nie było w żaden sposób zabezpieczone przed jego dalszym pobieraniem, stanowi „publiczne udostępnianie” w rozumieniu Dyrektywy 2001/29 w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (dalej „Dyrektywa”).

Skierowane do Trybunału pytanie prejudycjalne miało rozstrzygnąć czy zamieszczenie na kolejnej stronie internetowej zdjęcia zamieszczonego już wcześniej na innej stronie internetowej (znajdujące się tam z możliwością pobierania i za zgodą autora) stanowi przypadek „publicznego udostępniania” w rozumieniu Dyrektywy. Odpowiedź wydawała się oczywista, choć Trybunał wcześniej w głośnych sprawach (m.in. Svensson) rozpatrywał kwestię udostępniania treści za pomocą odesłania poprzez linki, tak więc wcześniejsze orzecznictwo nie było do końca adekwatne w sprawie.

Trybunał zauważył, że w przeciwieństwie do linków, które przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania Internetu, umożliwiając rozpowszechnianie informacji w tej sieci charakteryzującej się dostępnością ogromnej ilości informacji (wyrok Trybunału z dnia 8 września 2016 r., GS Media, C‑160/15). Natomiast zamieszczenie na stronie internetowej, bez zgody podmiotu praw autorskich utworu opublikowanego wcześniej za zgodą tego podmiotu na innej stronie internetowej, nie przyczynia się do realizacji takiego celu.

TSUE przypomniał następnie przesłanki, które muszą zostać spełnione, aby można było mówić o publicznym udostępnieniu: musi nastąpić czynność udostępnienia utworu i utwór musi zostać udostępniony publiczności. Trybunał wyjaśnił, że czynność udostępniania zachodzi, gdy utwór chroniony został udostępniony w oparciu o szczególną technologię, inną niż dotychczas używane, lub – w wypadku niespełnienia powyższej przesłanki – wśród „nowej publiczności”, czyli publiczności, której podmiot praw autorskich dotychczas nie brał pod uwagę, zezwalając na pierwotne publiczne udostępnienie utworu. W rozpatrywanej sprawie technologia była taka sama, natomiast umieszczenie zdjęcia na innej stronie internetowej należy traktować jako udostępnienie nowej publiczności.  Dlatego zdaniem TSUE możemy w tym przypadku mówić o „publicznym udostępnieniu”.

Trybunał zaznaczył też, że gdyby udostępnianie fotografii na nowej stronie dla innej grupy odbiorców nie było uznane za „publiczne udostępnienie”, oznaczałoby to, że prawo do udostępniania podlega wyczerpaniu już po pierwszej publikacji zdjęcia w Internecie.

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł