NEWSLETTER KONKURENCJA 7/2018

PRYWATNE DOCHODZENIE ODSZKODOWANIA ZA NARUSZENIE PRAWA KONKURENCJI

Naruszenie prawa konkurencji zwykle kojarzy się z aktywnością Prezesa UOKiK. Jednak w większości przypadków decyzje wydawane przez urząd nie wpływają bezpośrednio na interesy najbardziej pokrzywdzonych tj. konkurentów, kontrahentów, czy też konsumentów. Warto wiedzieć, że poszkodowani antykonkurencyjnymi praktykami – np. w skutek stosowania zawyżonych cen przez kartel – mogą sami dochodzić odszkodowania od uczestników zmowy.

Dużo ułatwień w tym zakresie wprowadziła ustawa z 21 kwietnia 2017 r. o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji. Przed jej wejściem w życie (tj. przed 27 czerwca 2017 r.), dochodzenie naprawienia szkody od podmiotu, który naruszył prawo konkurencji było możliwe, ale wiązało się z wieloma trudnościami. Wprowadzenie nowej regulacji znacznie ułatwiło ten proces.

Po pierwsze, obecnie odszkodowania może żądać każdy, kto poniósł szkodę z powodu naruszenia prawa konkurencji – konsument, kontrahent naruszającego, a nawet jego konkurent. Oznacza to, że również każdy może skorzystać z przewidzianych ustawą ułatwień.

Istotne dla poszkodowanych jest wprowadzone domniemanie, że naruszenie prawa konkurencji wyrządza szkodę. Tak więc klient lub kontrahent uczestnika kartelu nie musi wykazywać faktu poniesienia szkody i może skupić się na określeniu jej wysokości. To pozwany przedsiębiorca – chcąc uniknąć odpowiedzialności – musi wykazać, że nie ponosi on winy i jego działania nie wyrządziły szkody. Jest to znaczne ułatwienie dla dochodzących odszkodowania zwłaszcza, gdy w sprawie nie została wydana decyzja Prezesa UOKiK.

Jeśli natomiast Prezes UOKiK wydał już decyzję w sprawie i jest ona prawomocna, sąd rozpoznający sprawę ma bardzo ułatwione zadanie. Sąd jest bowiem związany ustaleniami zawartymi w decyzji Prezesa UOKiK tj. co do istnienia naruszenia, uczestników zakazanego porozumienia, jego zakresu i czasu trwania. Znacznie skraca to cały proces dowodowy. W takim przypadku zadaniem sądu będzie jedynie (i aż) ustalenie wielkości szkody oraz związku przyczynowo – skutkowego między naruszeniem a tą szkodą.

Obliczanie wysokości szkody jest zwykle najtrudniejszym elementem całego procesu. Ustawa przyznaje poszkodowanym podmiotom kilka narzędzi mających pomóc przy ustaleniu wysokość szkody. Po pierwsze, sąd rozpoznający sprawę może zwrócić się o pomoc przy ustaleniu wysokości szkody do Prezesa UOKiK lub organu ochrony konkurencji innego państwa członkowskiego. Ponadto poszkodowany może zwrócić się o wyjawienie dowodu znajdującego się w aktach sprawy prowadzonej przed Prezesem UOKiK. Sąd może nakazać ujawnienie zawnioskowanego dokumentu lub informacji.

Sąd ma również możliwość oszacowania wysokości szkody, jeśli stwierdzono, że poszkodowany poniósł szkodę, a dokładne ustalenie wysokości szkody jest praktycznie niewykonalne lub nadmiernie utrudnione na podstawie dostępnych dowodów.

Chociaż ustawa obowiązuje od roku, media nie informowały jak dotąd o żadnym spektakularnym przypadku, gdy znalazła zastosowanie. Może jednak znacznie pomóc poszkodowanym zwłaszcza, gdy antykonkurencyjna praktyka trwała wiele lat lub objęła bardzo szeroki rynek.

 

ORZECZENIE: ZMOWA NA RYNKU FITNESS I PIERWSZE POSTĘPOWANIE PREZESA UOKIK PRZECIWKO MENADŻEROM

Prezes UOKiK opublikował niedawno informację, że podejrzewa zawarcie antykonkurencyjnego porozumienia na rynku fitness. Po raz pierwszy polski organ antymonopolowy prowadzi postępowanie nie tylko wobec przedsiębiorców, ale również wobec ich menadżerów.

Do zawarcia porozumienia mogło dojść między 16 przedsiębiorcami działającymi na rynku usług sportowo-rekreacyjnych. Kluby fitness mogły podzielić między sobą rynek tak, że niektóre sieci otwierały swoje placówki jedynie w wybranych miastach. Dodatkowo mogło dojść do zmowy, która miała wyeliminować z rynku konkurentów Benefit Systems S.A. Kluby fitness miały odmawiać współpracy z przedsiębiorcami, którzy oferują konkurencyjne wobec kart MultiSport pakiety usług sportowo-rekreacyjnych.

Bezprecedensowe jest wszczęcie postępowania wobec sześciu menadżerów firm, które miały brać udział w zmowie. Chociaż UOKiK ma taką możliwość od 2015 roku, dopiero teraz zdecydował się skorzystać. Maksymalna kara, która grozi menadżerom to 2 mln zł.

Postępowanie może mieć wpływ na bardzo szeroki krąg przedsiębiorców. Standardem staje się, że pracodawcy oferują pracownikom dostęp do jednej karty, która pozwala na korzystanie z wielu obiektów sportowych w danym miejscu. Podobne rozwiązania pojawiają się także na innych rynkach niż rynek usług sportowych. Ewentualny podział rynku mógł sprawić, że ostatecznie to konsumenci ucierpieli najbardziej – oferta dostępnych klubów była mocno ograniczona. Eliminacja konkurentów mogła mieć natomiast wpływ m.in. na ceny, które musieli płacić pracodawcy za nabywane karty.

Prezes UOKiK dopiero w decyzji kończącej postępowanie przesądzi, czy doszło do zawarcia antykonkurencyjnego porozumienia. Jeżeli jednak przypuszczenia organu antymonopolowego są słuszne, przedsiębiorcom może grozić nie tylko odpowiedzialność z ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, ale także roszczenia odszkodowawcze wnoszone przez pokrzywdzonych tj. konkurentów, pracodawców, kluby fitness czy też samych pracowników.

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł