Oznakowanie żywności „wolne od GMO”

W sejmie procedowany jest właśnie rządowy projekt ustawy o oznakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych (powszechnie zwanych GMO).

Projekt ustawy ma na celu umożliwienie stosowania dobrowolnego oznakowania żywności i paszy jako wolnych od organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO). Planowane rozwiązania stanowią odpowiedź na postulaty konsumentów domagających się oznakowania wskazującego, że dana żywność jest wolna od GMO (według różnych badań, prawie 60 % Polaków, mając wybór, zdecydowałoby się na żywność pochodzącą od zwierząt karmionych paszą bez GMO).

Polska propozycja ustawy jest bardziej restrykcyjna niż przepisy europejskie, które uznają, że oznaczenie „wolne od GMO” można używać odnośnie żywności i pasz z zawartością poniżej 0,9% GMO.

Natomiast polska propozycja ustawy zakłada ten sam limit zawartości GMO odnośnie pasz, ale tylko 0,1% odnośnie żywności.

Podmioty, które produkują, przetwarzają, konfekcjonują lub przechowują nieopakowany produkty pochodzenia zwierzęcego przeznaczone do oznakowania jako wolny od GMO i wprowadzają je na rynek przeprowadzać badania laboratoryjne na obecność modyfikacji genetycznych w tej żywności lub składnikach użytych do jej produkcji. Muszą także posiadać i przechowywać przez okres dwóch lat od wprowadzenia do obrotu odpowiednie dokumenty pozwalające na weryfikację czy żywność ta lub składniki użyte do jej produkcji spełniają ustawowe warunki. Takie same wymagania dotyczą producentów produktów pochodzenia roślinnego czy producentów pasz.

Pierwszy obowiązek dot. badań laboratoryjnych ma dotyczyć wyłącznie podmiotów, które samodzielnie stosuje pasze w żywieniu zwierząt. Natomiast według projektu, wszystkie podmioty, które wprowadzają produkty wolne od GMO do obrotu, w tym również właściciele sklepów małoformatowych, będą obowiązane posiadać dokumenty pozwalające na weryfikację, czy produkty te spełniają warunki określone w ustawie.

W przypadku produktów wieloskładnikowych, oznaczania produktów „wolne od GMO” będzie możliwe w sytuacji, gdy ponad 50% składników produktu wieloskładnikowego może być oznakowanych jako wolne od GMO (spełnia warunki produktu wolnego od GMO). Wówczas cały produkt może być tak oznaczany.

Kontrolę przestrzegania przepisów ustawy mają przeprowadzać Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Weterynaryjna oraz Inspekcja Handlowa.

Projekt ustawy przewiduje szereg kar za nieprzestrzeganie przepisów nowej ustawy. I tak, podmiot wprowadzający na rynek paszę oznakowaną jako wolna od GMO lub z oznakowaniem odnoszącym się do braku GMO, która nie spełnia warunków oznakowania jako wolna od GMO, a także paszę, która co prawda spełnia warunki oznakowania jako wolna od GMO, ale z oznakowaniem odnoszącym się do braku GMO innym niż określone w ustawie, podlega karze pieniężnej w wysokości do pięciokrotnej wartości korzyści majątkowej uzyskanej lub która mogłaby zostać uzyskana przez wprowadzenie na rynek, nie niższej niż 500 zł.

Za nieprzeprowadzanie badań laboratoryjnych lub nieposiadanie odpowiednich dokumentów na obecność modyfikacji genetycznych, ma podlegać karze pieniężnej w wysokości do dwudziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Taka sama kara będzie groziła za utrudnianie przeprowadzenie kontroli przestrzegania przepisów ustawy.

Żywność i pasze wprowadzone na rynek z oznakowaniem na opakowaniu lub w dokumentacji towarzyszącej odnoszącym się do braku GMO lub opatrzone etykietą odnoszącą się do braku GMO, które nie spełniają warunków określonych w ustawie, mogą pozostawać na rynku do czasu wyczerpania zapasów, nie dłużej niż przez dwa lata od dnia wejścia w życie ustawy.

Rząd planuje, że ustawa zacznie obowiązywać 1 stycznia 2020 r.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł