Newsletter KONKURENCJA 4/2019

Kartel dilerów ciężarówek: Prezes UOKiK tropi menedżerów

11 kwietnia 2019 r. Prezes UOKiK poinformował o wszczęciu postępowania antymonopolowego przeciwko 5 dilerom ciężarówek podejrzanym o uczestnictwo w kartelu. Zebrany przez organ obszerny materiał dowodowy wskazuje na to, że przedsiębiorcy dokonali między sobą podziału polskiego rynku na wyłączne strefy zbytu. Zdaniem Prezesa UOKiK mogło to naruszyć zarówno polskie, jak i unijne prawo konkurencji.

O powadze naruszenia świadczy też, że organ antymonopolowy po raz trzeci w historii zdecydował się postawić zarzuty nie tylko samym przedsiębiorcom, ale również i zarządzającym nimi menedżerom wysokiego stopnia. Aż 9 osób musi liczyć się z ryzykiem ukarania.

Sama odpowiedzialność osób zarządzających za naruszenie prawa konkurencji została wprowadzona do ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów ponad 4 lata temu. Miała na celu zwiększenie efektu odstraszającego przepisów antymonopolowych, a także skuteczniejsze pozyskiwanie informacji dotyczących niedozwolonych porozumień. Polski ustawodawca chciał lepiej przeciwdziałać sytuacji, w której menedżerowie – świadomi swej bezkarności – doprowadzają kierowane firmy do naruszeń prawa konkurencji dla własnych korzyści np. w postaci premii za większą sprzedaż dzięki zakazanemu porozumieniu.

Przepis ten wzorowany jest na regulacjach obowiązujących w innych krajach Unii Europejskiej (w tym np. Niemczech, Holandii, Belgii), gdzie takie kary są od dawna powszechnie stosowane. Dla przykładu w 2014 r. w Niemczech 14 menedżerów browarów musiało łącznie zapłacić 3,6 milionów euro za udział w kartelu cenowym (indywidualne kary oscylowały więc w granicach 200 – 250 tys. euro).

Zgodnie z polskim prawem, osoba zarządzająca to osoba fizyczna kierująca przedsiębiorstwem, w szczególności osoba pełniąca funkcję kierowniczą lub wchodząca w skład organu zarządzającego przedsiębiorcy. Ocena, czy ktoś spełnia przesłanki uznania go za osobę zarządzającą, jest dokonywana na podstawie indywidualnych okoliczności sprawy. Osoba taka musi mieć wpływ na zachowanie rynkowe przedsiębiorcy.

Odpowiedzialność ponosić więc będą z reguły członkowie zarządu spółki kapitałowej, kierownicy niebędący częścią organów zarządzających, jak np. dyrektorzy określonego pionu, ale też wójt czy prezydent miasta, np. w zakresie świadczenia przez zarządzane przez nich jednostki samorządu terytorialnego usług użyteczności publicznej.

Odpowiedzialności podlegają tylko te osoby zarządzające, które umyślnie swym działaniem lub zaniechaniem dopuszczą do naruszenia przez przedsiębiorcę zakazów dotyczących zawierania najpoważniejszych antykonkurencyjnych porozumień. Są one wprost wymienione w ustawie i obejmują np. kartele cenowe czy zmowy podziałowe. Odpowiedzialność osób zarządzających nie obejmuje natomiast zmów przetargowych ściganych przez prawo karne.

Dopuszczenie do naruszenia w praktyce polega na umyślnym niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu obowiązków osoby zarządzającej, w tym obowiązków w zakresie kierowania i nadzoru nad przedsiębiorstwem. Nie wystarczy wykazanie, że zachowanie kierownika cechowało niedbalstwo czy lekkomyślność. Sprawca musi mieć zamiar popełnienia naruszenia, tzn. chce go popełnić albo, przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Ponadto odpowiedzialność ta ma wyłącznie charakter indywidualny, co nie daje podstaw do ukarania całego organu zarządzającego.

Warunkiem odpowiedzialności jest uprzednie stwierdzenie przez Prezesa UOKiK odpowiedzialności zarządzanego przez nią przedsiębiorstwa za naruszenie prawa konkurencji. Dopuszczenie do naruszenia zakazów przez przedsiębiorcę skutkuje przy tym odpowiedzialnością jego menedżerów w całym okresie trwania zakazanego porozumienia. Tym samym do odpowiedzialności będą mogły zostać pociągnięte również te osoby, które przestały pełnić dane funkcje w spółce.

W przypadku stwierdzenia naruszenia, menadżerom grożą kary finansowe do 2 mln złotych. Przy określaniu ostatecznej kwoty Prezes UOKiK uwzględnia takie okoliczności, jak stopień wpływu zachowania kierownika na dokonane przez przedsiębiorcę naruszenie, przychody uzyskane przez menedżera u danego przedsiębiorcy, a także okres trwania oraz skutki rynkowe naruszenia.

Kary na osoby zarządzające będą nakładane w ramach postępowania antymonopolowego przeciwko kierowanemu przez nie przedsiębiorcy w decyzji orzekającej o jego odpowiedzialności i karze. Uchylenie decyzji o odpowiedzialności przedsiębiorcy automatycznie będzie skutkować obowiązkiem uchylenia decyzji o odpowiedzialności osoby zarządzającej.

 

Wyrok TSUE w sprawie PZU: podwójna kara to nie karanie za to samo

3 kwietnia 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał bardzo istotne orzeczenie w sprawie możliwości podwójnego karania tego samego przedsiębiorcy, za to samo naruszenie, w tej samej sprawie (sprawa PZU Życie, C-617/17). TSUE ocenił, że zasada ne bis in idem, nie sprzeciwia się temu, by w jednej i tej samej decyzji wymierzyć dwie kary – jedną z tytułu naruszenia przepisów krajowego prawa konkurencji, a drugą za naruszenie przepisów unijnych. Krajowy organ ochrony konkurencji powinien jednak upewnić się, że kary te – rozpatrywane łącznie – są proporcjonalne do charakteru naruszenia.

Wyrok TSUE stanowi odpowiedź na pytanie prejudycjalne, jakie powstało w ramach procedury odwoławczej od decyzji prezesa UOKiK z 25 października 2007 r. UOKiK uznał w niej, że PZU Życie nadużywało pozycji dominującej na polskim rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Nadużycie polegało na ukształtowaniu systemu grupowych ubezpieczeń pracowniczych, które utrudniały ich zmianę przez pracodawców. Powodem było istnienie wymogu wyrażenia zgody na wypowiedzenie umowy ubezpieczenia grupowego przez pracowników, pomimo że nie byli oni nawet stroną umowy. Ponadto polisa wymagała od pracodawców, by w przypadku rezygnacji pracownika z ubezpieczenia płacili dalej za niego składki w okresie wypowiedzenia umowy (tzn. przez dalsze 3 miesiące). Tym samym PZU przerzucało na pracodawcę ryzyko finansowe wystąpienia przez ubezpieczonych pracowników z ubezpieczenia.

Za powyższe naruszenia Prezes UOKiK nałożył na ubezpieczyciela dwie kary – jedną w wysokości ok. 33 mln za naruszenia przepisów krajowego prawa konkurencji, a drugą w wysokości ok. 17 mln zł za naruszenia prawa UE. W ramach skargi kasacyjnej przed Sądem Najwyższym PZU kwestionowało nałożenie dwóch kar w jednej decyzji, zarzucając naruszenie zasady ne bis in idem wyrażonej m.in. w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej.

Zdaniem TSUE ochrona przed ponownym ukaraniem nie ma zastosowania, gdy w jednej i tej samej decyzji równolegle stosowane jest krajowe i unijne prawo konkurencji. Mimo iż państwa UE zachowują swobodę wyboru kar, to muszą zadbać o podobną skuteczność kar za naruszenia prawa unijnego. Sankcje mają więc być wymierzane w oparciu o analogiczne zasady i procedury jak przy naruszeniach prawa krajowego. Łączna kara musi być jednak proporcjonalna do charakteru naruszenia.

Całkowita kara w wysokości 50 milionów złotych niewątpliwie jest bardzo dotkliwa. Jednakże w przypadku tak dużego przedsiębiorcy jak PZU zbyt łagodna sankcja mogłaby po prostu nie odnieść oczekiwanego skutku represyjnego i wychowawczego.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł