NEWSLETTER KONKURENCJA 3/2019

UOKIK BĘDZIE ŚCIGAŁ ZATORY PŁATNICZE?

Jak wieść gminna niesie, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) otrzyma nowe kompetencje i obowiązki – będzie ścigał firmy niepłacące faktur. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wraz z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów pracują nad projektem ustawy dotyczącej zwalczania zatorów płatniczych. Nowa regulacja dotknie sektora handlu, bo właśnie tam najwięcej płatności tkwi w zatorach. Projekt ustawy nie wpłynął jeszcze do Sejmu.

Projekt ustawy nie ujrzał jeszcze światła dziennego, ale z wypowiedzi urzędników wynika, że Prezes UOKiK ma ścigać firmy, których zaległości płatnicze przekraczają 500.000 zł. Postępowanie będzie wszczynane z urzędu, jednak UOKiK będzie decydował o tym, które ze spraw zbada. Informacje na temat zatorów będą pozyskiwane dzięki współpracy z Krajową Administracją Skarbową (KAS) – UOKiK zbada wskazane przez nią nieprawidłowości. Przepisy w tym zakresie mają być jeszcze doprecyzowane. Wiadomo już jednak, że UOKiK będzie w dużej mierze korzystał z wiedzy i doświadczenia KAS, bo sam urząd do tej pory nie specjalizował się w egzekwowaniu zaległych płatności.

Twórcy ustawy podkreślają, że stany faktyczne w których dochodzi do zatorów płatniczych są bardzo skomplikowane. Często producent nie płaci, bo nie zapłacił mu sprzedawca końcowy, a temu z kolei nie zapłacił konsument. Dlatego każdy przypadek będzie wymagał dokładnego badania przyczyn zaistniałej sytuacji.

Może zastanowić kwestia tego, jaki sens ma planowana regulacja, skoro odnosi się do dużych transakcji, podczas gdy na zatorach cierpią głównie mniejsi przedsiębiorcy. Wiceprezes UOKiK, Michał Holeksa, na takie zagadnienia odpowiada, że próg ustalony w wysokości 500.000zł ma na celu zwalczanie dużych zatorów, które powodują największe kłopoty na rynku. Często dotyczą one wierzytelności małych i średnich przedsiębiorstw, więc to one skorzystają na tej regulacji.

Na mocy planowanej ustawy, każde postępowanie wszczynane w sprawie zatorów będzie ogłaszane na stronie internetowej urzędu. Twórcy projektu liczą, że taka informacja spowoduje większą wrażliwość na zatory i podniesie świadomość przedsiębiorców na temat obrotu i pewność co do przysługujących im praw.

Wylewanie dziecka z kąpielą?

Kary za zatory płatnicze będą wyliczane na podstawie wzoru zawartego w ustawie. Ich wysokość będzie uzależniona od wysokości świadczenia na fakturze, długości pozostawania w zatorze i wysokości odsetek ustawowych. Pomysłodawcy projektu wprowadzili też obniżki kar. Podmiot który opłaci zaległe faktury w ciągu 14 dni od wszczęcia postępowania, może liczyć na 20% niższą karę, a jeżeli opłaci faktury przed wydaniem decyzji i zrzeknie się prawa do odwołania, to obniżka wyniesie 30%. Możliwe jest też zaostrzenie kar. W przypadku recydywy, jej wymiar może zostać podniesiony o 50%.

Powstaje zasadnicze pytanie – czy zapłata kary nałożonej przez urząd nie spowoduje jeszcze większych zatorów płatniczych u przedsiębiorcy? Mając na uwadze fakt – że roszczenia Skarbu Państwa zaspokajane są w pierwszej kolejności – mogą zdarzyć się przypadki, w których zapłata lub egzekucja kary administracyjnej spowoduje brak środków na opłacenie faktur za które firma była ścigana. W praktyce, zamiast pomóc kontrahentom nierzetelnego przedsiębiorcy, ustawa postawi ich w jeszcze gorszej sytuacji.

UOKiK rośnie w siłę

Nowe „moce” Prezes UOKiK będą wymagały znaczącego wsparcia finansowego i strukturalnego urzędu. Planowane jest stworzenie 110 nowych etatów oraz 3 lub 4 departamentów. Jeden z nich miałby badać zatory płatnicze i byłby departamentem orzeczniczym. Jego zadaniem byłoby przeprowadzanie kontroli, analiza wniosków i wydawanie decyzji. Drugi departament pełniłby funkcje instancji odwoławczej od decyzji Prezesa UOKiK. Kolejny departament byłby powołany do obsługi spraw które zwisną przed sądem, bowiem przedsiębiorcom którzy zostaną ukarani, będzie przysługiwała możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego.

Twórcy ustawy spodziewają się, że najwcześniej może ona wejść w życie w połowie tego roku. Wtedy zaczną być przeprowadzane nabory na odpowiednie stanowiska i opracowywane procedury. Kiedy departamenty rozpoczną działalność, będą mogły badać zatory płatnicze do 3 miesięcy wstecz, dlatego pierwsze takie badanie będzie mogło być przeprowadzone 3 miesiące po wprowadzeniu ustawy. W takiej perspektywie możemy spodziewać się pierwszych kontroli zatorów pod koniec bieżącego roku.

 

RESTRUKTURYZACJA NIE POZWOLI NA UCIECZKĘ OD ROSZCZEŃ CYWILNYCH ZA NARUSZENIA PRAWA KONKURENCJI

Reorganizacja lub restrukturyzacja spółki kapitałowej nie pozwoli uniknąć odpowiedzialności cywilnej za łamanie prawa konkurencji. Taki wniosek można wyciągnąć z orzeczenia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 marca 2019 roku w sprawie C-724/17 Vantaa p. Skanska Industrial Solutions i in.

Sprawa dotyczyła kartelu przedsiębiorców działających na rynku asfaltu w Finlandii. Siedem firm zostało ukaranych za udział w porozumieniu polegającym na podziale rynku krajowego, ustalaniu cen i wspólnym składaniu ofert kosztorysowych.

Po opublikowaniu informacji o kartelu gmina Vantaa, która nabywała asfalt w okresie aktywności kartelu, próbowała dochodzić odszkodowania z tytułu zawyżonych cen. Okazało się jednak, że odpowiedzialne podmioty zdążyły w międzyczasie ulec rozwiązaniu. Przy czym, wszystkie akcje kartelistów zostały nabyte przez inne powiązane z nimi spółki, w tym m.in. Skanskę, które poddały ich „dobrowolnej procedurze likwidacyjnej”, by same potem kontynuować ich działalność gospodarczą.

Likwidacja kartelistów nie uchroniła tych spółek od kar antymonopolowych ze względu na obowiązującą w prawie konkurencji zasadę ciągłości gospodarczej. Jednakże Skanska próbowała podważyć możliwość zastosowania tej reguły do wszczętych później postępowań cywilnoprawnych o odszkodowanie.

TSUE nie zgodził się ze stanowiskiem przedsiębiorców, uznając ich odpowiedzialność za działania zlikwidowanych spółek, których akcje lub majątek nabyły, by kontynuować ich działalność. Zdaniem Trybunału gdyby przedsiębiorcy winni szkód spowodowanych naruszeniem reguł konkurencji mogli unikać sankcji poprzez samą tylko zmianę tożsamości w drodze restrukturyzacji, zbycia lub innych zmian prawnych czy organizacyjnych, skuteczność prawa konkurencji byłaby zagrożona.

Co istotne, Trybunał uznał, że pojęcie „przedsiębiorcy” w rozumieniu prawa konkurencji UE musi być rozumiane tak samo zarówno na potrzeby krajowych postępowań antymonopolowych w sprawach mających charakter transgraniczny, jak i w przypadku wynikających z nich postępowań cywilnych o odszkodowanie. Przy czym, Trybunał uznał, że wszystkie obowiązujące w prawie UE zasady intepretujące to pojęcie, a nie tylko zasada „ciągłości gospodarczej”, będą w takich sytuacjach miały pełne zastosowanie.

Dlatego właśnie orzeczenie TSUE może mieć bardzo istotne konsekwencje dla obrotu gospodarczego. Unijne rozumienie pojęcia „przedsiębiorcy” jest bardzo szerokie. Z jednej strony pozwala pociągnąć do odpowiedzialności za naruszenia podmioty sprawujące kontrolę nad sprawcą, nie tylko w oparciu o formalne powiązania np. kapitałowe, lecz samą możliwość wywierania decydującego wpływ na ich działalność. Z drugiej przewiduje ono, że następstwo prawne i wynikająca z niego odpowiedzialność za naruszenia podąża za zmianami własności składników majątkowych używanych w działalności sprawcy.

Z tego względu ryzyko takiej poszerzonej odpowiedzialności cywilnoprawnej powinno być od teraz brane pod uwagę w programach compliance i procedurach due diligence przy transakcjach M&A.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł