Jakie zmiany na rynku cyfrowym szykuje Unia Europejska?

Jednym z głównych celów Unii Europejskiej było i jest stworzenie wspólnego rynku, na którym możliwy byłby swobodny przepływ ludzi, towarów, usług i pieniędzy, niczym w obrębie jednego państwa. Aby utworzyć ten rynek, na przestrzeni ostatnich 60 lat najpierw Wspólnota Europejska, a następnie UE podjęła wiele działań zmierzających do usunięcia barier technicznych, prawnych i biurokratycznych, które ograniczały wolny handel i przepływ między państwami członkowskimi. 

Swoboda osiągnięta dzięki tym działaniom była odzwierciedleniem szerszych światowych tendencji globalizacyjnych prowadzących do zacierania granic państwowych i usuwania barier geograficznych. Jednym z głównych motorów tych globalnych zmian niewątpliwie jest postęp technologiczny, w tym przede wszystkim rozwój technologii informacyjnych i komunikacyjnych. Internet odgrywa coraz większą rolę, niwelując utrudnienia wynikające z odległości dzielącej ludzi. Jak wynika z raportu przygotowanego przez agencję We Are Social w 2017 r., połowa ludności na świecie korzystała z Internetu, a blisko 40% populacji to użytkownicy mediów społecznościowych. ONZ zaś oszacowała, że w 2015 r. udział technologii internetowych w światowym PKB wyniósł ponad 4%.

UE dostrzega potencjał gospodarczy Internetu i rolę, jaką odgrywa w poprawie jakości życia. Jednakże analizy rynkowe Komisji Europejskiej pokazują, że zanik barier spowodowany postępem technologicznym nie pociągnął za sobą dotychczas spodziewanego wzrostu integracji rynku UE. Według danych Komisji, sprzedaż online w 2014 r. stanowiła około 7% przychodów z unijnym handlu. Jednocześnie bardzo niewielka część tej sprzedaży wynikała z zakupów internetowych dokonywanych poza obrębem własnego kraju pochodzenia. Zaledwie co siódmy konsument realizował e-zakupy w innym państwie UE, a jedynie co trzynasta firma dokonywała sprzedaży internetowej za granicę.

Przyczyną tego stanu rzeczy jest przede wszystkim brak zaufania konsumentów do sprzedawców spoza swojego kraju, wynikająca między innymi z obaw przed różnicami w systemach prawnych poszczególnych państw. Ponadto jak pokazuje dochodzenie rynkowe Komisji w sektorze e-commerce z 2015 r., winni są także sami przedsiębiorcy, którzy stosują budzące zastrzeżenia organów ochrony konkurencji praktyki biznesowe umacniające podział rynku.

Jednocześnie dynamika rozwoju rynku cyfrowego sprawia, że systemy prawne nie nadążają za nowymi rozwiązaniami. Luki prawne dają przewagę przedsiębiorcom, których możliwości technologiczne i innowacyjne modele biznesowe wyprzedzają rynkowe standardy. Postęp cyfryzacji wymaga więc ciągłych zmian i wprowadzania nowych regulacji na poziomie nie tylko krajowym ale również unijnym.

Z tego względu UE w 2015 r. przyjęła zintegrowaną paneuropejską strategię, której celem jest utworzenie tzw. Jednolitego Rynku Cyfrowego dla Europy. Jego wprowadzenie jest zresztą jednym z priorytetów Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Claude’a Junkcera. Z tego względu Komisja opracowała szereg aktów prawnych, które wejdą w życie w ciągu najbliższych kilku lat.

Poniżej omówimy najważniejsze z nich.

 

Dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, czyli nie taki diabeł straszny

W ostatnich miesiącach aktem prawnym przewidzianym w ramach strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego, który wywoływał najwięcej emocji, była dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

Dyrektywa, przez niektórych na wyrost określana jako „Acta II”, niedawno głosami Parlamentu Europejskiego została skierowana do dalszych prac. Przypomnijmy krótko: Parlament Europejski na początku lipca 2018 r. odrzucił projekt dyrektywy w jej pierwotnym brzmieniu i tym samym nie udzielił mandatu do rozpoczęcia negocjacji dotyczących wprowadzenia jej w życie. Oznaczało to w praktyce, że nad jej dalszymi losami Parlament miał zdecydować na wrześniowym posiedzeniu. Tak też się stało 12 września 2018 r., kiedy zgodził się na dalsze prace nad dyrektywą. Zmiana stanowiska Parlamentu w zakresie dyrektywy spowodowana była m.in. wprowadzeniem do projektu dyrektywy ponad 250 poprawek, które trochę „łagodziły” jej pierwotne zapisy.

Jako że w ostatnim czasie bardzo wiele publikacji prasowych zostało poświęconych dyrektywie, w tym miejscu omówimy jedynie najbardziej kontrowersyjne przepisy. Przy czym należy zastrzec, iż ostateczny kształt dyrektywy może się znacząco różnić od projektu w jego obecnym kształcie.

– memy: jednym z najczęściej powtarzanych twierdzeń przeciwników dyrektywy jest kwestia memów, których tworzenie, umieszczanie czy rozpowszechnianie w sieci ma być rzekomo zakazane. Memy powstają wskutek przerobienia np. zdjęcia, grafiki, obrazu. Może ono polegać na dopisaniu odpowiedniego tekstu, wklejeniu jakiejś postaci na określonym tle, dorysowaniu jakichś elementów graficznych itp. W konsekwencji, autor mema nawiązuje w sposób wyraźny i jednoznaczny do pierwotnego dzieła, które przerobił. Przeciwnicy powołują się na proponowaną treść dyrektywy, która nakazuje portalom internetowym filtrowanie treści pod względem ewentualnych naruszeń praw autorskich. Teoretycznie więc, każde zdjęcie, grafika czy obrazy, stanowiące utwór w rozumieniu prawa autorskiego, mogłoby być prewencyjnie ocenzurowane przez dany portal internetowy. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że wspomniany przepis odnosi się do „utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną”. Jako że polskie prawo autorskie obecnie pozwala na legalne tworzenie memów, przepis dyrektywy w sposób oczywisty nie będzie ich dotyczył

– podatek od linków: inny przepis, który wzbudza kontrowersje, przewiduje, że państwa członkowskie zapewnią wydawcom publikacji prasowych prawa w zakresie cyfrowych sposobów korzystania z ich publikacji prasowych. Prawa wydawców publikacji prasowych miałyby mieć charakter analogiczny do tych, które posiadają np. producenci fonogramów w stosunku do fonogramów. Czytając komentarze niektórych internautów, można odnieść wrażenie, że część osób uwierzyła, że będzie musiała dokonywać jakichś opłat za wklejenie linku do artykułu, który go zaciekawił, i którym chciał się podzielić ze znajomymi np. na Facebooku. Jednak już uważniejsza lektura preambuły dyrektywy pozwala stwierdzić, że ochrona publikacji prasowych „nie obejmuje czynności linkowania, która nie stanowi publicznego udostępnienia”. W praktyce chodzi o to, by serwisy internetowe, które wraz z linkami udostępniają krótkie fragmenty artykułów, płaciły wydawcom publikacji prasowych opłaty licencyjne za umieszczanie na ich portalach fragmentów artykułów przekopiowanych z ich stron (np. portale typu wykop.pl). Tak jak obecnie stacje radiowe płacą np. ZAIKS niewielkie opłaty za puszczanie poszczególnych utworów, tak samo portale miałyby płacić podobnej organizacji zrzeszającej wydawców prasy. Sama idea, aby serwisy, które kopiują fragmenty lub całe artykuły ze stron internetowych wydawców prasy, dzielili się częścią zysków z twórcami i wydawcami, być może jest, co do zasady, słuszna. Warto jednak pamiętać, że dotychczasowe doświadczenia państw UE z takimi rozwiązaniami spowodowały skutki odmienne od zmierzonych. W Niemczech nastąpił gwałtowany spadek ruchu na najpopularniejszych portalach, w Hiszpanii w efekcie wprowadzenia „podatku od linków” jeden z największych agregatów wiadomości – Google News, po prostu zamknął swoją działalność. Wskutek wprowadzenia tych regulacji nastąpił również duży spadek ruchu na portalach internetowych.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny. Po publikacji dyrektywy w Dzienniku Urzędowym UE państwa UE będą miały 2 lata na jej implementację.

 

Dyrektywa w sprawie niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych

Celem proponowanej przez Komisję dyrektywy w sprawie niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych jest harmonizacja przepisów prawa zobowiązań w zakresie umów między przedsiębiorcą a konsumentem o dostarczanie treści cyfrowych i usług cyfrowych, w szczególności przepisów dotyczących środków ochrony prawnej przysługujących konsumentom z tytułu braku zgodności lub niedostarczania treści cyfrowych lub usług cyfrowych.

Dyrektywa dotyczy umów między firmami a konsumentami o dostarczenie treści cyfrowych. Poprzez treści cyfrowe rozumie się: dane wytworzone i dostarczane w formie cyfrowej (np. muzyka, wideo), usługi pozwalające tworzyć, przetwarzać lub przechowywać dane w formie cyfrowej (np. przechowywanie w chmurze), usługi pozwalające dzielić się danymi (np. Facebook, YouTube) oraz wszelkie trwałe nośniki stosowane wyłącznie do treści cyfrowych (np. DVD).

Dyrektywa ta opisuje dosyć dokładnie, w jakich sytuacjach treści cyfrowe są zgodne z umową. Oprócz dosyć oczywistych przypadków braku zgodności dostarczanych treści cyfrowych z umową (brak zgodności co do ilości, jakości, czasu trwania, wersji czy funkcjonalności), dyrektywa wskazuje również na konieczność udzielenia przez dostawcę treści cyfrowych wsparcia technicznego konsumentowi, a także konieczność ich aktualizacji.

Ciężar dowodu w odniesieniu do zgodności z umową spoczywa przy tym na dostawcy treści cyfrowych, chyba że dostawca wykaże, że środowisko cyfrowe konsumenta nie jest zgodne z wymaganiami technicznymi dla danych treści cyfrowych w zakresie wcześniej udzielonej konsumentowi informacji na ten temat. W przypadku niezgodności treści cyfrowych z umową, konsument ma prawo rozwiązać umowę, informując o tym dostawcę treści cyfrowych za pomocą dowolnych środków.

Dyrektywa zapewnia konsumentom prawo do odszkodowania za szkody majątkowe wyrządzone w środowisku cyfrowym konsumenta w wyniku braku zgodności z umową lub niedostarczenia treści cyfrowych.

Najwięcej kontrowersji może budzić przewidziane projektem uprawnienie konsumenta do wypowiadania umów długoterminowych. Zapewnia ono konsumentowi, który zawarł umowę na dostarczanie treści cyfrowych na czas nieokreślony lub jeżeli pierwotny czas trwania umowy lub łączny czas, na jaki umowa była przedłużana, przekracza 12 miesięcy, prawo do rozwiązania umowy w dowolnym czasie po upłynięciu tych 12 miesięcy.

Przedsiębiorców może niepokoić brak zapewnienia im rekompensaty w przypadku rozwiązywania umów przez konsumentów na podstawie tego przepisu. Rozwiązanie to wprowadza niepewność co do czasu trwania umów zawartych na okres powyżej 12 miesięcy lub trwających dłużej niż 12 miesięcy. Takie rozwiązanie z pewnością wpłynie również na „politykę cenową i promocyjną” dostawców treści cyfrowych, którzy często stosują rabaty w postaci promocyjnych cen za pierwszy okres trwania umowy (np. 3 pierwsze miesiące za złotówkę), biorąc pod uwagę, to, że będą mogli rekompensować sobie udzielony rabat w kolejnych miesiącach trwania umowy.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny. Po publikacji dyrektywy Dzienniku Urzędowym UE państwa UE będą miały 2 lata na jej implementację.

Nowelizacja dyrektywy o usługach audiowizualnych

W dniu 2 października 2018 r. Parlament Europejski przyjął projekt nowelizacji dyrektywy 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych.

Komisja Europejska ogłosiła projekt nowelizacji w ramach strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego już w maju 2016 r., czyli zaledwie 6 lat po wejściu w życie obecnie obowiązującej w UE regulacji mediów audiowizualnych. W tym krótkim czasie nastąpiło bowiem gwałtowne przeobrażenie na rynku mediów. Coraz więcej widzów tradycyjnych przekazów telewizyjnych korzysta dodatkowo z treści na żądanie dostępnych na smartfonach lub tabletach. Zgodnie z danymi Komisji w 2014 r. globalny udział wideo w całym konsumenckim ruchu internetowym wynosił 64 %, podczas gdy w 2019 r. odsetek ten osiągnie 80 %. Na całym świecie rośnie też liczba tzw. cord cutterów, osób rezygnujących z umów z kablówkami czy telewizjami satelitarnymi. W lipcu 2017 r firma eMarketer przewidywała, że ich liczba w USA na koniec 2018 r. zwiększy się w porównaniu z 2017 r. z 27 do 33 milionów.

Ten intensywny wzrost oglądalności serwisów VoD (tj. wideo na żądanie) oraz platform do udostępniania treści wideo, takich jak Netflix, YouTube czy Facebook, był dla prawodawcy unijnego wyraźnym sygnałem, by na nowo przemyśleć podejście do regulacji tego rynku. Wprowadzenia zmian żądali również nadawcy telewizyjni, wskazujący na brak równego traktowania wszystkich podmiotów działających na rynku mediów i w efekcie na zachwianie równowagi konkurencyjnej między nimi. W wersji dyrektywy z 2010 r. dostawcy usług VOD podlegali bowiem mniej restrykcyjnym regułom niż te, które ciążyły na nadawcach telewizyjnych, zwłaszcza jeśli chodzi o ochronę małoletnich przed szkodliwym treściami oraz obowiązek promocji utworów europejskich w swych ramówkach. Platformy pozwalające na udostępnianie treści audiowizualnych były zaś całkowicie poza nawiasem regulacji.

Nowe przepisy mają dotyczyć zarówno nadawców, serwisów VoD, jak również platform internetowych, dla których jedną z głównych funkcji jest udostępnianie przekazów audiowizualnych, nawet jeżeli nie ponoszą one odpowiedzialności za ich treść.

Dzięki temu dyrektywa ma zapewnić:

– skuteczniejszą ochronę przed szkodliwymi treściami: przepisy zobowiązują dostawców audiowizualnych usług medialnych do przedsięwzięcia odpowiednich środków mających chronić zwłaszcza nieletnich przed treściami podżegającymi do przemocy, nienawiści i terroryzmu oraz skutecznego ograniczenia dostępu do darmowych przekazów o brutalnym lub pornograficznym charakterze. Platformy udostępniające pliki wideo mają być odpowiedzialne za szybkie reagowanie na zgłoszenia użytkowników. Przepisy nie wprowadzają automatycznego filtrowania przesyłanych treści. Platformy będą jednak musiały stworzyć przejrzysty i skuteczny system umożliwiający użytkownikom zgłaszanie lub oznaczanie udostępnionych przekazów audiowizualnych. Projekt przewiduje również bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące reklam, lokowania produktów w programach dla dzieci oraz treściach na platformach udostępniających wideo na żądanie, a także wprowadza mechanizmy ochrony danych osobowych dzieci przed ich komercyjnym wykorzystaniem.

– bardziej elastyczne limity spotów reklamowych i telesprzedażowych: duże kontrowersje budzi przewidziana nowelizacją zmiana zasady emisji reklam. Nowe przepisy umożliwią nadawcom większą elastyczność co do tego, kiedy mogą emitować reklamy – ogólny limit 20-procentowy czasu antenowego zostanie zachowany między godziną 6.00 a 18.00. Zamiast obecnego limitu 12 minut na godzinę nadawcy będą mogli swobodniej decydować o tym, kiedy nadawać reklamy w ciągu dnia. Taki sam 20-procentowy limit przypadać będzie na okres największej oglądalności, tj. od 18.00 do 24.00. Nowelizacja nie przewiduje żadnych ograniczeń w nadawania reklam w godzinach 24.00-6.00. Zmiana ma na celu m.in. zwiększenie przychodów europejskich nadawców i zwiększenie ich konkurencyjności względem nadawców spoza UE. Pojawiają się jednak obawy przed bombardowaniem widzów przekazami reklamowymi.

– określony udział utworów europejskich w katalogach platform VOD: w celu wsparcia różnorodności kulturowej europejskiego sektora audiowizualnego nowe przepisy wprowadzają obowiązek, by 30% treści w katalogach platform VoD stanowiły utwory europejskie. Platformy te mają również uczestniczyć w rozwoju europejskich produkcji audiowizualnych.

Przepisy mają również doprecyzować zasady określania, jakiemu reżimowi krajowemu podlegać będzie dany dostawca usług audiowizualnych, wspierać kształtowanie systemów współregulacji i samoregulacji na rynkach medialnych, a także wzmocnić niezależność organów regulacji mediów od wpływu władz państwowych czy innych podmiotów.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Projekt musi jeszcze zostać zaakceptowany przez Radę UE. Po wejściu w życie nowelizacji państwa UE będą miały 21 miesięcy na jej implementację.

 

Rozporządzenie UE w sprawie propagowania sprawiedliwości i przejrzystości dla użytkowników biznesowych korzystających z usług pośrednictwa internetowego

W kwietniu 2018 r. Komisja Europejska wyszła z propozycją rozporządzenia nakładającego na platformy internetowe szereg obowiązków, które mają przyczynić się do wytworzenia uczciwego, przejrzystego i przewidywalnego otoczenia biznesowego dla korzystających z nich MŚP (małych i średnich przedsiębiorców). Jest to kolejny krok szeroko zakrojonej strategii zmierzającej do ograniczenia nadużyć dostawców usług internetowych wobec swych użytkowników biznesowych będących wynikiem niedoregulowania sektora e-commerce

W ten sposób Komisja wyciągnęła wnioski po podjętych w 2017 r. działaniach wymierzonych w antykonkurencyjne praktyki podejmowane przez wielkie platformy internetowe. Szerokim echem odbiła się zwłaszcza kara w wysokości 2,42 mld euro nałożona na spółkę Google za nadużywanie pozycji dominującej na rynku wyszukiwarek internetowych poprzez bezprawne faworyzowanie w wynikach wyszukiwania własnej porównywarki cenowej Google Shopping, przy jednoczesnym obniżaniu pozycji wyników konkurencyjnych serwisów. Z kolei w maju 2017 r Komisja podjęła decyzję, w której zaakceptowała zobowiązania zaoferowane przez Amazon w związku z zastrzeżeniami dotyczącymi stosowania przez platformę w umowach dystrybucyjnych tzw. klauzul najwyższego uprzywilejowania, które zobowiązywały wydawców e-booków do informowania Amazon o korzystniejszych warunkach oferowanych jego konkurentom i uprawniały do skorzystania z takich warunków.

Te i inne nadużycia stwierdzone choćby w ramach sektorowego badania rynku e-commerce, a także fakt, że coraz więcej MŚP używa internetowych platform handlowych do sprzedaży swoich produktów i usług (42% respondentów w badaniu Eurobarometru z czerwca 2016 r.), były dla Komisji jasnym sygnałem, że potrzebne są nowe przepisy ułatwiające i zabezpieczające dostęp przedsiębiorców do platform cyfrowych.

Rozporządzenie swoim zakresem objąć ma relacje dostawców usług pośrednictwa internetowego (np. Amazon, eBay, Allegro, Booking.com) i dostawców wyszukiwarek internetowych (np. Google, TripAdvisor, Ceneo) z tzw. użytkownikami biznesowymi, czyli przedsiębiorcami wykorzystującymi te platformy do oferowania konsumentom własnych towarów lub usług. Nowe przepisy mają na celu zagwarantować:

– większą przejrzystość: dostawcy będą musieli zadbać o to, by warunki użytkowania platform były zrozumiałe i łatwo dostępne dla przedsiębiorców, a wszelkie zmiany komunikowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Operatorzy platform cyfrowych będą też musieli zawczasu określić powody ewentualnego usunięcia lub zawieszenia użytkowników biznesowych i jasno wskazać im przyczynę w przypadku sięgnięcia po którykolwiek z tych środków. Ponadto dostawcy usług pośrednictwa internetowego będą zobowiązani do przygotowania oraz udostępnienia ogólnych informacji dotyczących ich polityki w zakresie:

(i) rodzaju danych wytworzonych w ramach korzystania z ich usług oraz zasad ich ewentualnego udostępniania;

(ii) sposobu traktowania produktów i usług oferowanych przez samego dostawcę usług cyfrowych w porównaniu z produktami i usługami jego użytkowników;

(iii) stosowania klauzul najwyższego uprzywilejowania.

Wreszcie zarówno usługi pośrednictwa internetowego, jak i wyszukiwarki internetowe będą musiały określić kryteria ustalania kolejności wyświetleń towarów i usług w wynikach wyszukiwania.

– skuteczniejsze rozwiązywanie sporów: statystyki przedstawione przez Komisję wskazują, że aż połowa badanych przedsiębiorców z UE natrafia na problemy podczas korzystania z platform internetowych. Przy czym, tylko 38% problemów wynikających z relacji umownych z operatorami tych platform udaje się rozwiązać. Nowe przepisy nakładają więc na usługodawców pośrednictwa internetowego obowiązek ustanowienia skutecznych mechanizmów pozasądowego rozwiązywania sporów, w tym przede wszystkim wewnętrznych systemów rozpatrywania skarg. Operatorzy platform cyfrowych muszą w swoich regulaminach wskazać niezależnych, profesjonalnych mediatorów do pomocy przy rozwiązywaniu konfliktów na tle realizacji umów z użytkownikami biznesowymi. Stowarzyszenia reprezentujące przedsiębiorców uzyskają również uprawnienie do wszczynania postępowań sądowych przeciwko platformom w celu zwiększania skuteczności nowych zasad dotyczących przejrzystości i rozstrzygania sporów.

Rozporządzenie przewiduje również ustanowienie grupy ekspertów w ramach tzw. Obserwatorium Gospodarki Platform Internetowych. Ich zadaniem będzie monitorowanie obecnej sytuacji w sektorze gospodarki cyfrowej oraz kierunków jego rozwoju w celu ewentualnego dostosowania unijnych planów regulacyjnych.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny.

 

Jednolity portal cyfrowy

Pod koniec września 2018 r. Rada UE przyjęła rozporządzenie w sprawie utworzenia jednolitego portalu cyfrowego. Portal umożliwi osobom prywatnym i przedsiębiorcom dostęp do elektronicznych informacji, procedur oraz usług wsparcia i rozwiązywania problemów. 14 kluczowych procedur administracyjnych w każdym państwie członkowskim UE ma być dostępnych on-line zarówno dla użytkowników krajowych, jak i dla użytkowników zagranicznych.

Główną przyczyną utworzenia wspólnego portalu było zapewnienie równych praw obywatelom UE funkcjonującym w ramach jednolitego rynku cyfrowego w kontaktach z organami administracji publicznej. Komisja uznała, że skoro dane procedury są dostępne dla mieszkańców jednego państwa członkowskiego, to to samo powinno dotyczyć obywateli innych krajów UE. Niestety w chwili obecnej, nawet jeżeli mieszkańcy danego państwa mają dostęp do określonej procedury w ich własnym kraju, bardzo często nie mogą z nich skorzystać obywatele z innych państw UE.

Portal powstanie na istniejącej już platformie internetowej Twoja Europa (dzisiaj znajdują się tu głównie porady dla obywateli UE) i będzie zarządzany przez Komisję Europejską we współpracy z krajami członkowskimi UE. Strona dostępna będzie we wszystkich językach urzędowych Unii. Zintegruje kilka sieci i usług, które powstały na szczeblu krajowym i unijnym, by pomóc obywatelom i przedsiębiorcom prowadzić działalność transgraniczną. Dzięki temu za jego pośrednictwem możliwa będzie m.in. rejestracja firmy, rejestracja pracodawców lub pracowników w obowiązkowych systemach emerytalno-rentowych i ubezpieczeniowych, ubieganie się o stypendia i kredyty studenckie, uznawanie tytułów naukowych, składanie wniosku o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego czy rejestrację pojazdów silnikowych.

Planowana data wejścia w życie: Rozporządzenie zostało przyjęte. Po podpisaniu aktu przez Radę i Parlament wejdzie w życie dwudziestego dnia po jego publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Od tej chwili państwa UE będą miały 5 lat, żeby w pełni uruchomić nową platformę, przy czym wiele procedur jest już teraz dostępnych online, a większość zostanie udostępniona przed terminem.

 

Rozporządzenie ePrivacy

Już w styczniu 2017 r. Komisja Europejska opublikowała projekt rozporządzenia o prywatności i łączności elektronicznej. Według pierwotnych założeń miał on wejść w życie równocześnie z Rozporządzeniem o Ochronie Danych Osobowych. Nie stało się tak, gdyż nowe przepisy budzą duże kontrowersje z uwagi starcie istotnych interesów odbiorców końcowych i przedsiębiorców. Powoduje to przedłużone dyskusje, przez które omawiany projekt nie wyszedł jeszcze z fazy prac legislacyjnych w ramach Rady UE.

Nowe rozporządzenie ma być uzupełnieniem postanowień RODO. Wprowadzi zmiany w przepisach dotyczących marketingu bezpośredniego, plików cookie i monitorowania online. Ma dotyczyć przetwarzania danych pochodzących z łączności elektronicznej. Rozporządzenie będzie miało zasięg eksterytorialny, tzn. będzie dotyczyć nie tylko przedsiębiorców, którzy przetwarzają dane na terenie UE. Wystarczy, aby ktoś dostarczał lub korzystał z usług w UE, a będzie związany nowymi normami.

W porównaniu do obecnie obowiązujących przepisów, rozporządzenie ma obejmować szerszy zakres środków komunikacji. Oprócz połączeń głosowych, sms, e-maili, będą to także komunikatory, wiadomości w mediach społecznościowych, czy tzw. „telefonia internetowa”, o ile będą zawierać one dane osobowe. Tym samym, zakres podmiotów podlegający zasadom UE poszerzy się o Facebook Messenger, Twitter, Viber czy WhatsApp.

Zmianie ulegną także przepisy dotyczące tzw. plików cookie, które zbierają informacje na temat zachowań użytkowników sieci. Każda osoba obserwowana przez „ciasteczka” będzie musiała wyrazić na to uprzednią zgodę. Podobnie będzie w przypadku wykorzystywania zapisów linii papilarnych i tym podobnych informacji. Co ciekawe, według projektu na stronach pojawią się nowe ustandaryzowane wzory zgód i ich ikony. Ma to na celu bardziej intuicyjne informowanie użytkownika i jego lepszą orientację w przepisach.

Po wprowadzeniu nowych regulacji, użytkownicy przeglądarek internetowych powinni mieć możliwość wyboru stałego poziomu ochrony prywatności. Tak więc, jeżeli ktoś wybierze najwyższy stopień, jego przeglądarka nigdy nie wyrazi zgody na zapis plików cookie. Gdy wybierze najniższy, wtedy wszystkie tego typu pliki będą pobierane.

Rozporządzenie przewiduje też możliwość nakładania surowych kar na podmioty, które nie zastosują się do przepisów. Może to być nawet do 20 mln. euro lub 4% całkowitego rocznego obrotu na świecie za naruszenie najważniejszych zasad. Należą do nich m.in. złamanie poufności komunikacji, nieprawidłowości w przetwarzaniu danych osobowych lub przekroczenie czasu na skasowanie danych.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny.

 

Geoblocking już niedługo zakazany

Geoblocking to potoczne określenie na działania, które mają na celu bezpośrednią lub pośrednią dyskryminację motywowaną przynależnością państwową klientów, ich miejscem zamieszkania lub miejscem prowadzenia działalności. Oprócz sytuacji, kiedy ktoś z racji swojego miejsca zamieszkania w ogóle nie miał dostępu do pewnych zasobów, pojęcie obejmuje to również sytuacje, w których taki dostęp uzyskiwał za dużo wyższą cenę.

Do tej pory zróżnicowane traktowanie opierało się głównie na adresach IP urządzeń sieciowych. Jeżeli użytkownik sieci w Polsce wchodził na polskie strony, np. serwisy typu VOD, nie miał problemu z dostępem do nich. Kiedy natomiast chciał wejść na podobną platformę zagraniczną, np. iPlayer, czyli serwis online BBC, system odmawiał mu dostępu. Podobne zjawisko zachodziło w drugą stronę, czyli wtedy gdy ktoś z Wielkiej Brytanii chciał obejrzeć polskie VOD. Winne temu były adresy IP użytkowników i polityka operatorów stron, którzy różnicowali dostęp do swoich zasobów w zależności od lokalizacji użytkownika. Adresy IP po rozszyfrowaniu przez system wskazują lokalizację użytkownika. Niektórzy z nich obchodzili takie ograniczenia przez instalację aplikacji które zmieniały IP, powodując, że np. osoba w Polsce może zmienić swoje IP na brytyjskie i wtedy uzyskać dostęp do zastrzeżonych wcześniej stron.

Władze UE podjęły więc ostateczne kroki w walce z dyskryminacją w sieci konsumentów na podstawie ich lokalizacji. Od 3 grudnia 2018r. takie zróżnicowanie klientów będzie zakazane. Wtedy to zacznie obowiązywać rozporządzenie w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym. Oprócz zakazu takiej formy dyskryminacji, handlowcy nie będą mogli również blokować, ani ograniczać dostępu żadnego klienta do interfejsów internetowych służących do zakupów on-line. Nowy akt wprowadza też zakaz dyskryminacji klientów na podstawie wybranej przez nich metody płatności.

Egzekwowanie nowych przepisów wynikających będzie leżeć w zakresie działalności organu lub organów krajowych. To państwa członkowskie mają wprowadzić procedury zapewniające przestrzeganie i stosowanie środków w razie naruszeń tych przepisów.

Planowana data wejścia w życie: Rozporządzenie weszło w życie 23 marca 2018 r. We wszystkich państwach członkowskich UE będzie stosowane od 3 grudnia 2018 r.

 

Pozostałe działania podejmowane w ramach UE w dziedzinie rynku cyfrowego:

 

Agencja Unii Europejskiej do spraw bezpieczeństwa cybernetycznego zostanie powołana w oparciu o istniejącą już Europejską Agencję ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji. Jej powstanie zapowiedział Jean Claude Juncker podczas zeszłorocznego orędzia o stanie Unii. Do zadań Agencji należeć będzie wsparcie państw członkowskich w zapobieganiu i reagowanie na zgłaszane ataki cybernetyczne. Intensywna współpraca z organami krajowymi oraz wymiana doświadczeń i informacji ma zapewnić bieżące reagowanie na nowe problemy i sprostać wymaganiom rozwijającego się rynku cyfrowego. Dla zapewnienia spójności i wysokiej jakości unijnych standardów Komisja proponuje też wprowadzenie ogólnoeuropejskich systemów certyfikacji produktów i usług. Unijne certyfikaty mają stać się gwarantem wysokiego poziomu usług i produktów objętych ich znakiem.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny.

 

Dyrektywa w sprawie zwalczania fałszowania i oszustw związanych z bezgotówkowymi środkami płatniczymi określa minimalne normy odnoszące się do definicji przestępstw i określania kar w dziedzinie fałszowania i oszustw związanych z bezgotówkowymi środkami płatniczymi. Dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do uznania za karalne jako przestępstwo użycie skradzionego lub podrobionego instrumentu płatniczego. Unijny prawodawca wymaga też uznania za przestępstwo działań umyślnych, mających na celu oszukańcze wykorzystanie instrumentów płatniczych. Oba te przestępstwa mają być objęte karą powyżej 5 lat więzienia, gdy dotyczą korzyści wynoszącej co najmniej 20 000 euro. Dyrektywa wymaga też, aby formy podżegania, pomocnictwa i usiłowania powyższych przestępstw, również były karane.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny.

 

Kodeks łączności elektronicznej to dyrektywa, nad którą kończą pracę Parlament Europejski i Rada. Kodeks skupi się głównie na zapewnieniu lepszej ochrony obywatelom UE korzystającym z usług łączności elektronicznej, w tym połączeń przez Internet, aplikacji do przesyłania wiadomości i poczty elektronicznej. Zgodnie z przepisami państwa członkowskie mają zapewnić wszystkim obywatelom dostęp do niedrogich usług komunikacyjnych, w tym do powszechnego dostępu do Internetu oraz usług takich jak administracja elektroniczna, bankowość internetowa lub rozmowy wideo. Wśród postanowień projektu znajduje się też zapis o obowiązku wprowadzenia tzw. publicznego systemu ostrzegania, który już z powodzeniem funkcjonuje w Polsce, ostrzegając przed zagrożeniami meteorologicznymi. Dyrektywa nałoży też na państwa obowiązek zwiększenie zasięgu sieci 5G na terenie kraju.

Planowana data wejścia w życie: Spodziewana publikacja w Dzienniku Urzędowym UE do końca 2018 r. Od dnia publikacji dyrektywy państwa członkowskie będą miały 2 lata na jej implementację.

 

Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące zmian podatkowych mają na celu głównie wesprzeć europejskich przedsiębiorców oferujących swoje towary i usługi on-line. Obecnie muszą oni rejestrować się jako płatnicy VAT we wszystkich państwach członkowskich w których oferują towary. Po wprowadzeniu proponowanych zmian, wystarczy że co kwartał dokonają rozliczenia VAT należnego całej Unii w jednym systemie – punkcie obsługi płatnika. Wśród proponowanych zmian jest też zapis o tym, aby wprowadzić próg 10 000 euro, poniżej którego przedsiębiorcy będą mogli rozliczać swój dochód w państwie pochodzenia. Inną zmianą jest rozszerzenie zakresu obowiązywania preferencyjnych stawek VAT na wydania e-gazet i e-booków, które do tej pory obejmowały tylko tradycyjne wydania papierowe.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny. Dyrektywa dotycząca preferencyjnych stawek VAT na ebooki została zaś zaakceptowana przez Radę UE 2 października 2018 r – jej publikacja i wejście w życie powinno nastąpić niezwłocznie.

 

Rozporządzenie o swobodnym przepływie danych nieosobowych to także nadal jedynie projekt nad którym pracują unijni prawodawcy. Dotyczy on obrotu wszelkich informacji niebędących danymi osobowymi, przechowanych coraz częściej w platformach typu „chmura”. W zamierzeniu Komisji powinny one zostać organizowane w jeden, spójny rynek obejmujący całą UE. Nowe regulacje mają wprowadzić zakaz wymagania przez państwa, aby operatorzy danych przechowywali je na terenie kraju. Jedynym wyjątkiem potwierdzającym takie zachowanie będzie mógł być wzgląd na dobro publiczne. Organy państw członkowskich będą miały zapewniony dostęp do danych nieosobowych w ramach przeprowadzanych kontroli, niezależnie od tego, w którym kraju będą znajdować się te dane. Proponowane przepisy mają też wprowadzić kodeksy dobrych praktyk w stosunku do dostawców usług przechowywania danych w chmurze.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa proces legislacyjny.

 

Rozporządzenie w sprawie zapobiegania rozpowszechnianiu w Internecie treści o charakterze terrorystycznym zostanie skierowane głównie do operatorów platform internetowych, którzy oferują swoje usługi na terenie UE, takich jak Facebook, Microsoft czy Twitter. Treści terrorystyczne, co do których właściwe organy wydadzą nakaz usunięcia, powinny zniknąć z Internetu w ciągu godziny. Nowa regulacja zakłada wzmożoną współpracę między dostawcami usług, państwami i Europolem. Usługodawcy zostaną zobowiązani do prowadzenia całodobowych punktów kontaktowych, aby ułatwić przeciwdziałanie rozpowszechnianiu terroryzmu. Państwa wprowadzą wysokie kary pieniężne za nieprzestrzeganie przez usługodawców hostingowych nowych regulacji. Będą mogły sięgać nawet do 4% obrotu w poprzednim roku obrotowym.

Planowana data wejścia w życie: Nieznana. Trwa praca nad projektem.

 

Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa jest odpowiedzią na wymogi, jakie stawia dyrektywa NIS (Network and Information Systems Directive), będąca elementem strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego. Głównym celem dyrektywy jest ochrona sieci i systemów informatycznych podmiotów kluczowych dla państw członkowskich. Ustawa wprowadza pojęcie „operatorów usług kluczowych” – podmiotów skupionych wokół sektorów najważniejszych dla funkcjonowania państwa. Będą oni musieli wdrożyć system zarządzania bezpieczeństwem w sieci. Podobne obowiązki ustawa nakłada na dostawców usług cyfrowych oraz podmioty publiczne, realizujące zadania publiczne zależne od systemu informatycznego. Jedną z najważniejszych nowości wprowadzonych ustawą jest powołanie Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego. Do ich zadań należy monitorowanie zagrożeń, szacowanie ryzyka, przeprowadzanie badań i współpraca z zespołami cyberbezpieczeństwa z innych krajów. Ustawa zakłada też ścisłą współpracę każdego zespołu z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

Planowana data wejścia w życie: Ustawa weszła w życie 28 sierpnia 2018 r.

 

Autorzy:

r.pr. Marek Rumak

Maciej Janik

Mateusz Zając

 

 

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł