Newsletter Konkurencja 6/18

ALGORYTMY CENOWE – ZAGROŻENIE DLA KONKURENCJI CZY SZANSA DLA KONSUMENTÓW?

Stosowanie nowych technologii to już nie tylko pomysł na uatrakcyjnienie biznesu, ale coraz częściej konieczność. Komisja Europejska uczula przedsiębiorców na stosowanie algorytmów cenowych i związaną z tym możliwość naruszania prawa ochrony konkurencji. Mimo to, luksemburska Conseil de la Concurrence uznała, że korzyści, płynące ze stosowania algorytmu w jednej ze spraw były na tyle istotne, że przedsiębiorcy uniknęli kary za naruszenie przepisów antymonopolowych.

 

CZEGO DOTYCZYŁA SPRAWA?

Skarga dotyczyła aplikacji mobilnej służącej zamawianiu taksówek przez Internet (tym razem nie był to Uber :). Jeśli klient zdecydował się na przejazd, aplikacja wyszukiwała najbliższą taksówkę oraz przeliczała należną opłatę. Opłata była odgórnie narzucana przez aplikację i zarówno klient, jak i kierowca nie mieli na nią żadnego wpływu.

Organ uznał, że koordynowanie cen między poszczególnymi kierowcami stanowi porozumienie horyzontalne, czyli zawarte między bezpośrednimi konkurentami. Mimo to, organ nie nałożył na przedsiębiorców kary ale uznał, że mogą oni w tym przypadku skorzystać z tzw. wyłączenia indywidualnego.

DLACZEGO ORGAN SKORZYSTAŁ Z WYŁĄCZENIA?

Organ uznał, że korzystanie z platformy ma pozytywne skutki. Przede wszystkim pozwala zredukować puste przejazdy, skraca czas oczekiwania na taksówkę oraz ostatecznie obniża cenę usługi. Organ przyjął, że takie korzyści nie mogłyby być osiągnięte bez odgórnego ustalania cen za przejazdy i nie było innego, równie skutecznego sposobu który pozwoliłby na osiągnięcie takich rezultatów. Co więcej, aplikacja obejmowała mniej niż 30% wszystkich taksówek w Luksemburgu, a zatem nawet, jeżeli wprowadzała porozumienie między taksówkarzami, na rynku wciąż istniała znacząca konkurencja.

Orzeczenie jest nietypowe, ponieważ dotyczy jednego z najcięższych ograniczeń konkurencji – ustalania cen między konkurentami. Polski organ antymonopolowy podkreśla, że w takim przypadku skorzystanie z wyłączenia indywidualnego jest bardzo trudne. W Polsce takie wyłączenie w relacjach horyzontalnych udało się zastosować tylko raz – w sprawie Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich z 2011 roku. Jest to więc sytuacja wyjątkowa.

 

Orzeczenie: CZY BRAK ODPOWIEDZI NA REKLAMACJĘ ZAWSZE OZNACZA SPEŁNIENIE ŻĄDAŃ KLIENTA?

W przypadku braku odpowiedzi na reklamację klienta istnieje domniemanie, że przedsiębiorca ją uznał. Może on jednak kwestionować zasadność roszczenia zarówno co do zasady, jak i co do wysokości w postępowaniu przed sądem. Takie stanowisko przedstawił Sąd Najwyższy w uchwale dotyczącej reklamacji rozpatrywanej przez podmioty rynku finansowego. Uchwała może jednak mieć wpływ na rozpatrywanie reklamacji również w innych branżach.

CZEGO DOTYCZYŁ PROBLEM?

Sprawa dotyczyła ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym. W przypadku takich podmiotów zasadą jest, że przedsiębiorca ma 30 dni (a czasami 60) na rozpoznanie reklamacji. Natomiast w przypadku niedochowania terminu, reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z wolą klienta. Przed Sądem Najwyższym pojawiły się dwie możliwe interpretacje tego przepisu. Pierwsza zakłada, że w przypadku przekroczenia terminu na odpowiedź przepisy zupełnie wyłączają możliwość kwestionowania przez przedsiębiorcę zasadności roszczenia konsumenta. Sąd Najwyższy opowiedział się jednak za drugim stanowiskiem. Zgodnie z nim przekroczenie terminu powoduje przyjęcie fikcji, że przedsiębiorca uznał reklamację. Może on jednak kwestionować zasadność roszczenia w postępowaniu sądowym. Wtedy musi udowodnić, że roszczenie nie przysługuje klientowi lub przysługuje mu w niższej wysokości.

CO TO OZNACZA?

Chociaż uchwała Sądu Najwyższego dotyczy reklamacji rozpatrywanych na rynku finansowym, to podobne regulacje znajdują się w kodeksie cywilnym i ustawie o prawach konsumenta. Pierwsza z nich daje przedsiębiorcy 14 dni na odpowiedź, gdy klient w ramach rękojmi żąda wymiany rzeczy, usunięcia wady lub obniżenia ceny. W innych wypadkach obowiązuje termin 30-dniowy. Do tej pory nie budziło wątpliwości, że przekroczenie terminu oznacza uznanie reklamacji za uzasadnioną.

Uchwała Sądu Najwyższego może jednak znacznie wpłynąć na ochronę konsumentów, jednocześnie poprawiając sytuację przedsiębiorców, jeżeli sądy będą stosować ją analogicznie do reklamacji spoza rynku finansowego. Przedsiębiorca będzie mógł uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli udowodni bezzasadność roszczenia klienta. Z drugiej strony może to osłabić jego motywację do terminowego odpowiadania na zgłoszone żądania. Również klienci, którym będzie groziło zaangażowanie w nowy spór z przedsiębiorcą mogą nie być chętni do korzystania z przysługujących im praw.

 

AKTUALNOŚCI

9 lipca 2018 roku wejdzie w życie zmiana przepisów kodeksu cywilnego dotycząca terminów przedawnienia. Dla przedsiębiorców szczególnie istotne będą zmiany dotyczące dochodzenia przedawnionych roszczeń od konsumentów. Szczegółowy opis zmian wraz z przykładami mogą Państwo przeczytać w artykule naszych prawników Dziennika Gazety Prawnej.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł