Pół roku zakazu handlu – wyjątki i nowelizacja.

Już od ponad pół roku obowiązuje ograniczenie handlu w niedzielę. Jak się jednak okazuje, spora część przedsiębiorców znalazła furtkę, aby obejść zakaz. Sądy przyznały nawet rację sieci franchisingowej Żabka, która otwiera swoje sklepy w niedzielę, powołując się na wyjątek dotyczący placówek pocztowych. Z miesiąca na miesiąc wzrasta też odsetek sklepów, które łamią zakaz.

 

Ustawa z 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta, oraz niektóre inne dni (Dz.U. poz. 305) obowiązuje od 1 marca tego roku. W ciągu minionych 7 miesięcy mieliśmy okazję poznać jej mankamenty, zastosowanie w praktyce i skutki. Jak do tej pory, sklepy mogą pozostawać czynne w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Od 1 stycznia 2019 będzie to jedynie ostatnia niedziela miesiąca. W kolejnych latach handel będzie dozwolony w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem, ostatnią niedzielę przed świętami Wielkanocnymi oraz  ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia.

 

Wraz z postępującym zakazem, przedsiębiorcy coraz bardziej boją się o swoje obroty, dlatego uciekają się do zapisanych w ustawie wyjątków, które pozwalają na otwarcie sklepu w niedzielę. Jest w czym wybierać, bo ustawa opisuje aż 32 takie przypadki. We wszystkie niedziele mogą być otwarte m.in.: stacje paliw; apteki i punkty apteczne; placówki handlowe w zakładach leczniczych, strefach wolnocłowych, jednostkach wojskowych i penitencjarnych, dworcach, portach lotniczych, centrach pierwszej sprzedaży ryb, w piekarniach, cukierniach i lodziarniach, placówkach pocztowych, zakładach hotelarskich; placówkach, w których przeważająca działalność polega na:
handlu kwiatami
handlu pamiątkami lub dewocjonaliami;
handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych itp.

 

Dzięki tym wyjątkom nawet największe sieci handlowe mogą otwierać sklepy w niedzielę, np. sklepy Biedronki zlokalizowane na dworcach. Znamiennym był wyrok w sprawie, gdzie Biedronce zarzucano złamanie zakazu handlu w niedzielę przez otwarcie sklepu przy dworcu PKS w Świeciu. Tamtejszy sąd podzielił zdanie przedstawicieli sieci, którzy twierdzili, że sklep może być otwarty w niedzielę, bo znajduje się w budynku, który ma na szczycie napis „DWORZEC AUTOBUSOWY” i jest otoczony wiatami oraz pętlą. Nie miało znaczenia to, że w samym budynku dworca nie znajduje się nic, poza przestrzenią sklepową popularnego dyskontu.

 

Ostatnio głośno było także o procesach, w których stroną były sklepy sieci Żabka. Wiele z nich oferuje usługi pocztowe. Państwowy Inspektorat Pracy miał co do tego wątpliwości, dlatego poddał sprawę pod rozstrzygnięcie sądu. Sąd stwierdził, że Żabka słusznie powołuje się na wyjątek ustawowy. Jego zdanie znalazło szczególne oparcie w tym, że sklepy sieci prowadziły działalność placówek pocztowych jeszcze przed wprowadzeniem zakazu w marcu.

 

Na pewno na przestrzeganie prawa przez przedsiębiorców nie wpływa fakt niedookreślenia pojęcia „przeważająca działalność”. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, kiedy określony rodzaj działalności staje się przeważający, dlatego przepis ten pozostawia spore pole do interpretacji. Ustawa mówi, że pojęcie to odnosi się do przeważającej działalności wskazanej we wniosku o wpis do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej.

 

Jak podaje PIP, skala naruszeń zakazu handlu w niedzielę rośnie. W marcu dopuszczało się ich 2,4- 3,7% sklepów, od marca do czerwca było to 7%, a do września aż 8,5%. Warto przypomnieć, że naruszenie tego zakazu jest obostrzone karą w wysokości od 1 000 do 100 000 zł.

 

Z odpowiedzi rządu na obecną sytuację na rynku możemy się dowiedzieć, że planowane są zmiany w ustawie. Najprawdopodobniej nowelizacja obejmie wykreślenie z listy dopuszczalnych wyjątków usługi placówek pocztowych. Przedstawiciele ministerstwa pracy, rodziny i polityki społecznej zapowiadali, że placówka pocztowa powinna być zdefiniowana jako oddział „Poczty polskiej”. W ten sposób jedynie Poczta będzie mogła być otwarta w niedzielę.

W trakcie omawiania proponowanych zmian w resorcie pracy pojawiło się też zagadnienie „wydłużenia” niedziel niehandlowych. Chodzi o to, że aby nadrobić zamknięcie w niedzielę, sklepy często pozostają otwarte dłużej w sobotnie noce. Dlatego NSZZ Solidarność chciał, aby zakazem handlu był objęty czas do 22:00 w sobotę, aż do 5:00 w poniedziałek. Ministerstwo odrzuciło jednak ten postulat.

 

Nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądał ostateczny kształt zaproponowanej nowelizacji. Wiosną była mowa o przedstawieniu projektu po wakacjach. Czekamy więc z niecierpliwością.

 

 

Mateusz Zając
Praktykant
Affre i Wspólnicy Sp. K.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł